Kredyt studencki jest specjalnym rodzajem kredytu stworzonym dla umożliwienia podjęcia studiów osobom, których sytuacja finansowa na to nie pozwala. Podstawowe zasady kredytu studenckiego uregulował Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego co sprawia, że banki sprowadzone są jakby do roli „wykonawcy”, a nie jak w przypadku kredytów komercyjnych „sprzedawcy”. Kredyt studencki jest więc najtańszą formą kredytu w Polsce - jego oprocentowanie wynosi obecnie 1,9%. Kredyty studenckie dotowane są przez państwo, a przez to udzielane na preferencyjnych warunkach.
Pierwszeństwo w otrzymaniu kredytów mają studenci, słuchacze i doktoranci, znajdujący się w trudnej sytuacji materialnej. Corocznie minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego ustala maksymalną wysokość dochodu na osobę w rodzinie studenta uprawniającego do ubiegania się o kredyt studencki. Termin takiego ogłoszenia to zazwyczaj grudzień.
W minionym roku akademickim maksymalny dochód na osobę w rodzinie studenta uprawniający do przyznania kredytu wynosił 2.500 zł.
Nie wszystkie banki chcą lub mogą udzielać kredytów studenckich. Robią to tylko te, które podpisały umowę z Bankiem Gospodarstwa Krajowego – instytucją, która z ramienia rządu zajmuje się kredytami studenckimi.
W roku akad. 2009/2010 banki udzielające kredytów studenckich to:
Pamiętaj, jeśli w ofercie innego banku znajdziesz kredyt studencki to najpewniej jest to zwykły kredyt (niepreferencyjny).
Wnioski o kredyt składa się od 1 października do 15 listopada
Do 15 lutego bank ma obowiązek poinformowania o udzieleniu bądź odmowie przyznania kredytu. W tym drugim przypadku student może wtedy przenieść swój wniosek do innego banku. Umowy kredytu muszą zostać podpisane do 31 marca roku akad., którego kredyt dotyczy, czyli jak nie trudno wywnioskować jeśli bank będzie się ociągał to pierwsze pieniądze (co prawda z wyrównaniem) można otrzymać nawet dopiero w kwietniu.
Kredyt jest wypłacany w transzach miesięcznych, a spłacany w ratach.
Transza wynosi obecnie 600zł i jest wypłacana przez okres studiów, na który został przyznany kredyt (10 razy w ciągu roku).
Rata wynosi 300zł miesięcznie. Pierwsze raty zaczynamy spłacać w dwa lata po zakończeniu pobierania kredytu czyli spłacamy go dwa razy dłużej niż go pobieraliśmy + 2 lata.
Na koniec nauki, jeśli student znajdzie się w grupie 5 proc. najlepszych absolwentów może się starać o umorzenie jednej piątej kredytu. Może się również starać o umorzenie kredytu z powodu trudnej sytuacji życiowej.
W pierwszej kolejności są to rodzice. Ich zdolność kredytową każdy bank ocenia indywidualnie, stąd pomimo ogólnopolskich zasad kredytów w jednym banku łatwiej go dostać, a w innym trudniej.
Studenci w trudnej sytuacji materialnej mogą otrzymać poręczenie Banku Gospodarstwa Krajowego w wysokości 70% kredytu. Nadal pozostaje jednak te 30%.
Studenci posiadający stałe zameldowanie na wsi mogą starać się o poręczenie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Jego wysokość może dochodzić w niektórych sytuacjach do 100%.
- Niewątpliwie kredyt z takim oprocentowaniem jest bardzo atrakcyjny. Co sprytniejsi studenci biorą taki kredyt nawet nie dlatego, że nie mają za co studiować, ale dlatego, że jeśli od razu zaczną go inwestować w odpowiedni sposób to „procenty”, które na nim zarobią, będą niższe niż te do spłacenia.
- Inny plus to taki, że jeśli nie wydamy kredytu „na bieżąco” to uzbierana kwota może nam bardzo ułatwić „start” w dalszym życiu po studiach.
- Minusem niewątpliwie są poręczyciele. Pomimo, że kredyt jest skierowany do osób znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej to wymagana liczba i dochody poręczycieli zazwyczaj uniemożliwia biedniejszym osobom otrzymanie kredytu, bo po prostu nikt nie chce im go poręczyć (paradoksalnie korzystają na tym studenci z bogatych rodzi, którzy kredytu nie potrzebują, ale biorą go by zainwestować).
- Kolejny minus to pierwsze wypłaty pieniędzy przez banki około lutego. Powstaje pytanie: za co przeżyć do tego lutego jeśli kredyt miał być podstawa utrzymania na studiach?
- Minusem jest także procedura wdrażana gdy student zostanie skreślony z listy studentów przed ukończeniem studiów. Najczęściej bank żąda wtedy natychmiastowej spłaty kredytu. Nie poleca się więc kredytów studenckich osobom, które nie czują się na siłach ukończyć studia. Z drugiej strony taka wizja szybkiej spłaty dodatkowo mobilizuje do pracy:)
Jak widać system kredytów studenckich nie jest doskonały.
W dniu 7 czerwca 2010 zakończyły się z sukcesem starania Parlamentu Studentów RP o zmiany w systemie kredytów studenckich. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego podczas spotkania prasowego przedstawiło ostateczny kształt reformy kredytów. Dzięki podpisanej umowie między Ministerstwem Finansów i Bankiem Gospodarstwa Krajowego od października 2010 każdy student, w którego rodzinie dochód nie przekroczy 600 zł. będzie mógł liczyć na 100 % poręczenie kredytu. Te same zasady obejmą również te osoby, które pozostają bez opieki rodzicielskiej. Pozostali beneficjenci kredytów będą mogli liczyć na poręczenia w wysokości 70 % o ile ich dochód nie przekroczy 1000 zł. Kolejna istotna zmiana to możliwość zawieszenia spłaty kredytu na rok w przypadku trudności finansowych. Bez zmian natomiast pozostaje oprocentowanie kredytów.